: DMenu

23 czerwca 2013

Recenzja: Dawid Podsiadło - "Comfort and Happiness"

Jeśli nie kojarzysz nowego zespołu/wokalisty, to najprawdopodobniej jest on uczestnikiem któregoś z popularnych programów rozrywkowych... Może czas porzucić uprzedzenia, ponieważ raz po raz pojawiają się nowe, dobre osoby na polskiej scenie muzycznej - a tego niewątpliwie nam trzeba.
Dawid Podsiadło śpiewa równolegle w dwóch rockowych zespołach - Curly Heads (wyróżnienie na Jarocinie) oraz Reaching For The Sun. Zabłysnął po raz pierwszy mniej - więcej rok temu na Jarocinie, potem - X Factor. Od tego czasu zdobył popularność, kasę i doświadczenie,a wygrana edycja programu pozwoliła mu na nagranie debiutanckiego krążka. Współpracy z nim na płycie Comfort and Happiness podjął się Bogdan Kondracki, komponujący np dla Brodki.
Na Comfort And Happiness dominują spokojne, wręcz nostalgiczne, piosenki. Niestety, większość z nich napisana została w języku angielskim; jedynie dwa utwory obdarzone zostały polskim tekstem przez Karolinę Kozak.
Co ciekawe, płyta wprost zaskakuje bogactwem brzmienia. Otwarta jest utworem And I – kołysze nastrojowym śpiewem i łagodnymi brzmieniami rodem z lat 60. Nieznajomy, Bridge oraz Little Stranger wyraźnie ocierają się o rockowe klimaty Coldplayu. Podobne brzmienie zapewnia też utwór No Part II.
Kontrastem dla mocniejszych brzmień okazują się taneczne kawałki - Trójkąty i kwadraty będące idealnym klubowym hitem oraz No z lekko nowofalową stylizacją.
Cieszę się, że ta płyta powstała. Jest bardzo dobra do słuchania, gdy potrzeba czegoś "lżejszego". Ciekawa jestem, jak Dawid rozwinie swoją karierę, ponieważ ten krążek przypomina wędrówkę w poszukiwaniu własnego stylu. Czekam więc na kolejny, aby przekonać się, czy nie zostanę zawiedziona. Wam radzę natomiast posłuchać jego głosu.