: DMenu

13 czerwca 2013

Stereotyp prawicowca


W polskich mediach od wielu lat prezentowany jest obraz ukazujący osoby o poglądach prawicowych w złym świetle. Określenie kogoś mianem „prawicowca” nierozerwalnie łączy się ze stwierdzeniem, że jest to antysemita, homofob, „oszołom”, lub „katol”. Doszło do tego, że niektórzy ludzie, mimo wyraźnie prawicowych poglądów, wystrzegają się mówienia „jestem prawicowcem”.
Swoją pracę chcę poprzeć wynikami ankiety przeprowadzonej na jej potrzeby. Pytania były skierowane do osób o poglądach prawicowych i miała na celu zbadanie, z jakimi formami agresji spotykają się w codziennym życiu.
Ankieta została przeprowadzona w terminie od 09-05-2013 17:46 do 11-05-2013 10:11. Została opublikowana na serwisie niepoprawni.pl W ankiecie wzięło udział 387 osób, 355 respondentów odpowiedziało na pełen komplet pytań, a 32 nie odpowiedziało przynajmniej na jedno pytanie (ankiety częściowe).


Pytanie 1. (jednokrotnego wyboru)
Czy jako osoba o poglądach prawicowych jesteś poddawany negatywnym stereotypom?



















Pytanie 2. (wielokrotnego wyboru)
Jakie stereotypy najbardziej Cię dotykają? Osoba prawicowa to:













Pytanie 3. (jednokrotnego wyboru)
Z jakim typem agresji się spotkałeś?













Pytanie 4. (jednokrotnego wyboru)
Czy była to agresja wymierzona bezpośrednio przeciwko Tobie jako jednostce, czy dotyczyła grupy osób?














Pytanie 5 (jednokrotnego wyboru)
Czy agresor miał świadomość waszych poglądów?

















Pytanie 6 (jednokrotnego wyboru)
Czy spotkałeś się z agresją ze strony osób z twojego bezpośredniego środowiska?















Pytanie 7 (wielokrotnego wyboru)
Z agresją słowną spotkałeś się:

 
Nie jestem, prawicowcem, nie mam nic do osób homoseksualnych.”

W mediach na szeroką skalę mylona jest tolerancja z akceptacją. Dlatego wszelki przejaw braku akceptacji np.: dla związków jednopłciowych, brany jest od razu za przejaw homofobii. Homoseksualizm jest chorobą i to chorobą uleczalną. Prywatną sprawą człowieka jest jednak decyzja czy chce podjąć leczenie, czy też odpowiada mu inny styl życia. O tym, że z homoseksualizmu da się wyleczyć, jednak się nie mówi. Każda wzmianka na ten temat traktowana jest jako atak. „Jeśli ktoś chce się leczyć z homoseksualizmu to dlatego, że jest zaszczuty przez społeczeństwo.” A jeśli ktoś czuje się źle ze swoją seksualnością? Uważa, że jest to nienaturalne? Dlaczego nie ma zostać poddana leczeniu. Tego typu terapię prowadzi dr. Joseph Nicolosi.
Fragment wywiadu („Bibuła” 2011-10-4)
A czy zauważa Pan zjawisko dyskryminowania homoseksualistów, którzy pragną podjąć terapię przez lekarzy?
Owszem, uważam, że często są oni dyskryminowani przez profesję medyczną. Wielu lekarzy twierdzi bowiem, że problemy homoseksualistów nie są w ogóle problemami. Około 50 proc. naszych pacjentów to ludzie, którzy byli już u innego terapeuty i usłyszeli: „Urodziłeś się gejem. Tego nie da się zmienić”.
Jeśli chcemy mówić o jakimkolwiek braku tolerancji (tolerancji nie akceptacji), to jest on przejawiany wobec obrazu homoseksualistów prezentowanego w mediach ponieważ jest on wulgarny i nachalny. Za obraz tak samo wulgarny jak całujących się homoseksualistów uważam, „obłapianie się” publiczne par heteroseksualnych.

Najgorszy żyd to taki, który się wysługuje prawicy.”

(Helena Łuczywo o Bronisławie Wildsteinie)

Bronisław Wildstein jest znaną medialnie osobą ze środowiska prawicowego. Za prezentowane przez siebie poglądy został nazwany antysemitą, co jest pewnego rodzaju ewenementem, ponieważ pan Wildstein jest Żydem, nie wstydzi się tego i nie ukrywa swojego pochodzenia. Myślę, że pan Wildstein, tak jak i wiele innych osób o poglądach prawicowych, zgodziłby się z hasłem, że najpierw jesteśmy częścią narodu polskiego, a dopiero potem mamy religię, lub należymy do grupy etnicznej. Nie jest istotne czy jesteśmy ateistami, katolikami czy wyznania mojżeszowego, czy jesteśmy praktykujący czy też nie. Ważne jest to, że żyjemy w Polsce i jesteśmy winni temu krajowi lojalność.


Ojczyźnie wszystko, prócz miłości Boga najwyższego i Honoru”

Dnia 11 listopada 2011 roku reporterka TVN24 na pytanie o faszystowskie okrzyki odpowiedziała twierdząco i podała przykład „Bóg, Honor, Ojczyzna”. W rzeczywistości jest to dewiza Wojska Polskiego wprowadzona oficjalnie 15 października 1943 roku. Rozwinięciem hasła jest „Ojczyźnie wszystko, prócz miłości Boga najwyższego i Honoru”. Pojawiało się ona zarówno na szablach polskich (wcześniej, przed oficjalnym zatwierdzeniem) jak i na sztandarach woskowych (np na sztandarze 2. Brygady Łączności). Słowa te są związane z tradycją patriotyczną walki o niepodległość Polski i nie mają nic wspólnego z ideologią faszystowską ani nazistowską.
Postrzeganie osób o poglądach prawicowo-niepodległościowych jako faszystów i/lub nazistów i/lub rasistów wynika z tego, że osoby te przedkładają dobro narodu i państwa ponad inne wartości.

Na dodatek Jung doszedł do przekonania, że istotnym warunkiem zdrowia psychicznego jest doświadczenie religijne, podczas gdy Freud był konsekwentnym wrogiem wiary religijnej.”

(„Kultura krytyki”, Kevin MacDonald)

Rola religii nie jest ustalona i jest tematem sporów psychologów. Poglądy religijne są prywatną sprawą każdego człowieka i przytaczanie ich w przypadku jakichkolwiek dyskusji jest atakiem ad personam, co z kolei jest przejawem nietolerancji. Takie posunięcia nie powinny mieć miejsca w żadnych dyskusjach, a tym bardziej poważnych dyskusjach medialnych o charakterze politycznym czy kulturowym.

Oszołom, zacofaniec, pisior!”

Popularnymi epitetami stosowanymi wobec osób o poglądach prawicowych są „oszołom” i „zacofaniec”. Użycie każdego z tych epitetów sugeruje, że z takim człowiekiem nie można dyskutować w sposób równoprawny, w oparciu o fakty i wyniki badań naukowych.
Według Słownika Języka Polskiego „zacofaniec” to inaczej „konserwatysta”. To pierwsze słowo ma jednak w sobie duży negatywny ładunek. Można je więc zaliczyć do „mowy nienawiści”, która przez media przypisywana jest właśnie „zacofańcom”.
Nie wszystkie osoby o poglądach prawicowych są miłośnikami partii PiS. Wśród tych ludzi można znaleźć zarówno zwolenników jak i bardzo zdecydowanych przeciwników partii pana Kaczyńskiego. Uderzający jest jednak obraz przedstawiany w mediach. Liczba ataków ad personam na pana Jarosława Kaczyńskiego jest ogromna. Ataki te świadczą o braku rozsądnych argumentów i, jak już pisałam wcześniej, w poważnej i uczciwej dyskusji nie powinny mieć miejsca.


Działania mające na celu walkę ze stereotypem.

*Zmiana sposobu prowadzenia dyskusji publicznych (krytyka ataków ad personam) i zdobywanie rzetelnej wiedzy nie obarczonej naleciałościami ideologicznymi.
*Nieużywanie mowy nienawiści i stosowanie zasad tolerancji wobec wszystkich, nie tylko wobec homoseksualistów.
*Przeciwstawianie się logomachii stosowanej na szeroką skalę przez media.

Część tych działań możemy wykonać samodzielnie na przykład poprzez weryfikację uzyskanych informacji w innych źródłach. Należy jednak walczyć o nieograniczenie dyskursu publicznego, poza oczywiście wyeliminowaniem zakazanych prawem ideologii (komunizmu i faszyzmu), poprzez wykluczanie pewnych poglądów z obiegu myśli społecznej. Cechą nowoczesnego państwa jest tolerancja wszystkich poglądów. 

Chciałabym bardzo podziękować wszystkim osobom, które wzięły udział w ankiecie, w szczególności społeczności niepoprawnych. 

Venenosi bufones pellem non mutant.
Marana A.